Familia Suski

Akcja zakończona sukcesem!

W sumie przekazaliśmy 900$ na bieżące potrzeby szkoły dla najbiedniejszych Ekwadorczyków. 

W środę (2-go maja) wieczorem dotarliśmy do szkoły prowadzonej przez misję i cały kolejny dzień spędziliśmy z wolontariuszami, siostrami i dziećmi. Mogliśmy z bliska przyjrzeć się ich wytrwałej pracy. 

Codziennie do szkoły uczęszcza około 350 dzieci, których rodzin nie stać na podstawową edukację (która w Ekwadorze jest płatna). Nauczycielami są wolontariuszki z Europy (pracujące za darmo) i 12 lokalnych nauczycieli, którzy by pomóc, zgodzili się pracować za dwa razy mniejszą stawkę niż otrzymywaliby w państwowych szkołach. 

Wszystkie dzieci otrzymują tam również ciepły i pożywny posiłek w przerwie między lekcjami (niektóre produkty pochodzą z prowadzonego przez misję sadu i małej hodowli zwierząt). Byliśmy zaskoczeni jak sprawnie zorganizowane jest wydawanie posiłku dla 350 dzieci w czasie krótszym niż 40 minut! ?

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem jak ogromną pracę i masę energii wkładają wszyscy na misji w codzienne wychowanie i opiekę nad tymi najbardziej potrzebującymi maluchami. Radość, otwartość i wdzięczność tych dzieci chwyta za serce.

Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy zdecydowali się wspomóc naszą akcję (wpłatami lub rozgłośnieniem). Wszyscy razem w znaczący sposób wspomogliśmy tych małych mieszkańców kraju położonego na drugim końcu świata! 

Osobne słowa podziękowania należą się Dariuszowi Ściepuro, którego stowarzyszenie pomaga misji na co dzień. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się o działalności misji i moglismy zdecydować o ruszeniu z pomocą. Stowarzyszenie pomogło nam rownież skontaktować się z pracownikami misji na miejscu w Ekwadorze.

Dziękujemy. Szczęść Wam Boże!

 

Międzylecie cd

Ks. Arek z Międzylesia pomysłodawca i organizator  pomysłu drugiej edycji festynu parafialnego   przekazał 2000 pln na rzecz sióstr z CMO!

Główny dochód z imprezy przeznaczony jest na pielgrzymowanie i rekolekcje młodzieży z parafii. Byłem tam i widziałem – zaangażowanie księdza Arka  i wielu, na prawdę wielu wspaniałych młodych i starszych, w organizację tego przedsięwzięcia – absolutnie imponujące.

A do tego jeszcze ktoś (podejrzewam, że to jeszcze raz ta sama Pani) po raz kolejny obdarował misję (przez ks. Arkadiusza) tym razem kwotą 250 euro.

 

Que Dios les bendiga – nie Bóg wszystkim Wam błogosławi.

Abyście w dalszym ciągu byli błogosławieństwem dla innych.

Dariusz Sciepuro

Festyn Międzylesie

Dziś (03.06.2018) znowu trafiłem do Międzylesia, tym razem na zaproszenie ks. Arka, u którego na lekcji religii w marcu z Tomkiem opowiadałem o naszym misyjnym doświadczeniu, a także proboszcza parafii, znanego nam od lat ks. Jana. Najpierw na czterech mszach świętych (jedna w Kamieńczyku, cudowny, najstarszy drewniany kościół w Kotlinie Kłodzkiej, sceneria mszy wywarła na mnie tak wielkie wrażenie jak ta w dżungli amazońskiej z o. Sewerynem i ks. Marcinem!) a trzy w pięknym kościele barokowym w Międzylesiu.

Zaraz potem zaczął się festyn, z którego parafia zdecydowała się przekazać część wpływów na misję w Ekwadorze! Ale to dopiero dotrze do nas za kilka dni.

Tymczasem dziś na samym początku festynu podeszło do mnie kilka osób, które chciało osobiście przekazać wsparcie na misję CMO. Jedna pani dała nam 300 euro, małżeństwo spodziewające się wkrótce potomstwa przekazało 1000 pln, a jeden chłopiec dał 20 pln. Pieniądze te (po zamienieniu euro na złotówki) przekażemy jutro na konto Stowarzyszenia.

DS

Polscy darczyńcy ze Szkocji

Dnia 4-6 maja a potem jeszcze 13-14 maja na misję w Ekwadorzee zawitało polskie małżeństwo pracujące w Szkocji. Planowali wyjazd do Ekwadoru i przy okazji znajdując nasze Stowarzyszenie w internecie zdecydowali się zorganizować zbiórkę pieniędzy na rzecz sióstr. Nieprawdopodobne działanie Ducha Świętego, który poprowadził pp Michała i Olgi do Cristo Misionero Orante.

Poniżej fragmenty naszej wymiany elektronicznej z podróżnikami.

Coś o nas? Ja nazywam się Michał i mam 31 lat, a moja żona Olga 28. Jesteśmy ze sobą już prawie 12 lat. Poznaliśmy się w drużynie harcerskiej w Katowicach, gdzie mogliśmy razem rozwijać swoją pasję, jaką jest żeglarstwo. Od 6 mieszkamy w Wielkiej Brytanii, gdzie Olga pracuje jako doktorant na Uniwersytecie w Dundee (Szkocja), a ja jestem zawodowym kierowcą i trenerem piłki nożnej (trenuję drużynę uniwersytecką najstarszego szkockiego uniwersytetu w St. Andrews). Utrzymujemy częsty kontakt z rodziną w Polsce i odwiedzamy ich 2-3 razy w roku. W Szkocji utrzymujemy kontakt z polską parafią katolicką.

Uwielbiamy podróżować i zwiedzać różne zakątki świata. W tym roku nadarzyła się okazja by zrobić sobie dłuższą przerwę od codzienności. Niedawno temu, Olga została doktorem nauk biologicznych i jej kontrakt w Dundee kończy się w kwietniu, tak samo jak i mój sezon piłkarski. Postanowiliśmy więc zrobić sobie kilkumiesięczną przerwę, nim Olga zacznie nową pracę gdzie indziej i nim sezon piłkarski mojej drużyny ruszy na nowo. Wybieramy się do USA, Ekwadoru i Australii. W załączeniu przesyłam nasze zdjęcia.

Dzięki zdolnościom, jakimi obdarzył nas Bóg, radzimy sobie dobrze w życiu zawodowym. Chętnie dzielimy się umiejętnosciami z innym. Dużą radość sprawia nam pomaganie innym ludziom, którzy są w gorszej sytuacji od nas. Regularnie wspieramy akcje Caritasu. Przy okazji wyjazdu do Ameryki Południowej pomyśleliśmy, żeby zmobilizować znajomych (a i obcych ludzi jeśli się uda też) i wesprzeć wspomaganą przez Was misję.

Darku jesteśmy na miejscu. Wszystko poszło sprawnie. Dziewczyny z Chorwacji mowia bdb po angielsku a z siostrą przełożona dogadujemy się w naszym wlasnym esperanto :p ( mieszanka ES/ANG/GER/PL). P.S. Przekazaliśmy misji 900$ Nie spodziewali się I byli szczęśliwi. Pozdrawiam! Michal (14 maja) Dziś był tu dzień matki i dziewczyny (uczennice) zorganizowały mały program artystyczny dla siostry Leny. Był śpiewy i amazońskie tańce, dużo wesołości i również wzruszeń. Super było tego doświadczyć. Później również chór z niedalekiego kościoła przyszedł tu by zaśpiewać siostrze 3 piosenki.

Dzień Wolontariusza

Dnia 24 kwietnia 2018 roku w ramach dnia wolontariusza na zaproszenie dzierżoniowskiego Centrum Aktywizacji Społecznej o swoim doświadczeniu misyjnym młodzieży szkolnej opowiadał Tomek Ściepuro. Mimo początkowej tremy młodego prelegenta wszystko poszło dobrze i rokuje na przyszłość. Prelekcja ilustrowana była zdjęciami z Ekwadoru.

DS