Jak co roku w Długopolu

Znowu gościliśmy w parafii w Długopolu Dolnym –  oraz w Ponikwie i kaplicy w Zdroju. Księdzem proboszczem jest tutaj teraz ks. Mariusz, a do zbiórki oprócz parafian dołączają się goście, zwłaszcza w Zdroju.

W tym roku zebraliśmy łącznie 695,50 pln, (stan na dzisiaj), a kilka osób obiecało dokonać wpłaty na konto Stowarzyszenia lub na ręce ks. proboszcza w najbliższych dniach.

W imieniu misjonarek z CMO z całego serca dziękujemy!

Dziękujemy też za Państwa dobre słowo po głoszonym przez nas świadectwie i ks. Mariuszowi za ogromną przychylność.

DS

 

Ofiarność

Dziękujemy pani Iwonie z Krasnopola za wsparcie misji 200 pln. Piszę o tym darze osobno, bo sytuacja szczególna – p. Iwona właśnie kończy urządzanie nowego domu, ma 2 malutkie córeczki, a dochody normalne, z rolnictwa i pracy zawodowej. Można powiedzieć, że ma wiele powodów, aby teraz przynajmniej o wspieraniu innych nie myśleć. A jednak…

Przy okazji dziękuję też wszystkim innym, którzy pomagają, a są w podobnej sytuacji. To przede wszystkim dzięki takim jak Wy misja działa.

DS

Familia Suski

Akcja zakończona sukcesem!

W sumie przekazaliśmy 900$ na bieżące potrzeby szkoły dla najbiedniejszych Ekwadorczyków. 

W środę (2-go maja) wieczorem dotarliśmy do szkoły prowadzonej przez misję i cały kolejny dzień spędziliśmy z wolontariuszami, siostrami i dziećmi. Mogliśmy z bliska przyjrzeć się ich wytrwałej pracy. 

Codziennie do szkoły uczęszcza około 350 dzieci, których rodzin nie stać na podstawową edukację (która w Ekwadorze jest płatna). Nauczycielami są wolontariuszki z Europy (pracujące za darmo) i 12 lokalnych nauczycieli, którzy by pomóc, zgodzili się pracować za dwa razy mniejszą stawkę niż otrzymywaliby w państwowych szkołach. 

Wszystkie dzieci otrzymują tam również ciepły i pożywny posiłek w przerwie między lekcjami (niektóre produkty pochodzą z prowadzonego przez misję sadu i małej hodowli zwierząt). Byliśmy zaskoczeni jak sprawnie zorganizowane jest wydawanie posiłku dla 350 dzieci w czasie krótszym niż 40 minut! ?

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem jak ogromną pracę i masę energii wkładają wszyscy na misji w codzienne wychowanie i opiekę nad tymi najbardziej potrzebującymi maluchami. Radość, otwartość i wdzięczność tych dzieci chwyta za serce.

Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy zdecydowali się wspomóc naszą akcję (wpłatami lub rozgłośnieniem). Wszyscy razem w znaczący sposób wspomogliśmy tych małych mieszkańców kraju położonego na drugim końcu świata! 

Osobne słowa podziękowania należą się Dariuszowi Ściepuro, którego stowarzyszenie pomaga misji na co dzień. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się o działalności misji i moglismy zdecydować o ruszeniu z pomocą. Stowarzyszenie pomogło nam rownież skontaktować się z pracownikami misji na miejscu w Ekwadorze.

Dziękujemy. Szczęść Wam Boże!

 

Międzylecie cd

Ks. Arek z Międzylesia pomysłodawca i organizator  pomysłu drugiej edycji festynu parafialnego   przekazał 2000 pln na rzecz sióstr z CMO!

Główny dochód z imprezy przeznaczony jest na pielgrzymowanie i rekolekcje młodzieży z parafii. Byłem tam i widziałem – zaangażowanie księdza Arka  i wielu, na prawdę wielu wspaniałych młodych i starszych, w organizację tego przedsięwzięcia – absolutnie imponujące.

A do tego jeszcze ktoś (podejrzewam, że to jeszcze raz ta sama Pani) po raz kolejny obdarował misję (przez ks. Arkadiusza) tym razem kwotą 250 euro.

 

Que Dios les bendiga – nie Bóg wszystkim Wam błogosławi.

Abyście w dalszym ciągu byli błogosławieństwem dla innych.

Dariusz Sciepuro

Festyn Międzylesie

Dziś (03.06.2018) znowu trafiłem do Międzylesia, tym razem na zaproszenie ks. Arka, u którego na lekcji religii w marcu z Tomkiem opowiadałem o naszym misyjnym doświadczeniu, a także proboszcza parafii, znanego nam od lat ks. Jana. Najpierw na czterech mszach świętych (jedna w Kamieńczyku, cudowny, najstarszy drewniany kościół w Kotlinie Kłodzkiej, sceneria mszy wywarła na mnie tak wielkie wrażenie jak ta w dżungli amazońskiej z o. Sewerynem i ks. Marcinem!) a trzy w pięknym kościele barokowym w Międzylesiu.

Zaraz potem zaczął się festyn, z którego parafia zdecydowała się przekazać część wpływów na misję w Ekwadorze! Ale to dopiero dotrze do nas za kilka dni.

Tymczasem dziś na samym początku festynu podeszło do mnie kilka osób, które chciało osobiście przekazać wsparcie na misję CMO. Jedna pani dała nam 300 euro, małżeństwo spodziewające się wkrótce potomstwa przekazało 1000 pln, a jeden chłopiec dał 20 pln. Pieniądze te (po zamienieniu euro na złotówki) przekażemy jutro na konto Stowarzyszenia.

DS