Klecina AD 2020

W niedzielę 27 września, jak zawsze, od początku naszej działalności zostaliśmy zaproszeni przez Księdza Proboszcza z parafii NMP Królowej Polski na niedzielne msze święte do opowiedzenia o życiu na misjach u sióstr CMO. W nawiązaniu do ewangelii z dnia o misji opowiadał już tradycyjnie opiekun stowarzyszenia ze strony Kościoła ks. Marcin Werczyński.

Oto słowa podziękowania, jakie skierowaliśmy do parafian:
W imieniu sióstr w Ekwadorze i ich podopiecznych dziękuję Księdzu Proboszczowi za zaproszenie a parafianom za niezwykłą hojność, co szczególnie porusza w obecnej sytuacji. W niedzielę 27 września zebraliśmy 6099 złotych, nie licząc przelewów. Darowane przez Państwa pieniądze pozwolą na dalsze funkcjonowanie prowadzonej przez siostry szkoły i wyżywienie najuboższych dzieci. Prosimy o pamięć o siostrach w modlitwie. Dariusz Ściepuro Katolickie Stowarzyszenie Charytatywno-Misyjne

Piotr

We wtorek 22 września odszedł do Pana mój wieloletni przyjaciel Piotr Gomułkiewicz, współtwórca Stowarzyszenia . Wraz z żoną Maką Piotr był organizatorem bardzo wielu Bożych dzieł, nie tylko na rzecz sióstr. U nas założył tę stronę internetową, współtworzył z córką Paulą wszystkie edycje kalendarza, zawsze był z nami na rekolekcjach i piątkowych spotkaniach formacyjnych, jakie organizujemy co dwa tygodnie. Zadziwiał głębią spojrzenia na sprawy Boże i Kościoła. Ale przede wszystkim był niezwykle dobrym, szlachetnym człowiekiem. Niezwykle dobrym, niezwykle szlachetnym. Proszę o modlitwę za Jego duszę oraz za Jego Rodzinę.

Dariusz Ściepuro

Klerycy po wizycie u sióstr pamiętają

Bardzo dziękujemy klerykom z Seminarium Duchownego w Świdnicy za zbiórkę na rzecz CMO. Latem 2019 roku klerycy Jarek i Paweł pod wodzą ks. Marcina trafili do sióstr i nie zapomnieli. Wśród swoich przyjaciół na uczelni zebrali 2000 pln – pieniądze wpłacili na konto Stowarzyszenia, skąd trafiły dalej do sióstr w Ekwadorze.

Oby jak najszybciej znowu mogły Was ugościć u siebie,, już w normalniejszych czasach.

Pomoc w trudnych czasach

Miesiąc temu wysłaliśmy siostrom 3000 USD, w tym tygodniu na konto sióstr przekażemy jeszcze raz taką sama kwotę. Ta pomoc wydaje się szczególnie potrzebna teraz, gdy cały świat boryka się z epidemią, więc w sposób naturalny skupia się bardziej niż zwykle na sobie. Poza tym sytuacja biednych w sytuacji lockdownu, gdy nie mogą pracować (np. sprzedawać na ulicy) , jest szczególnie trudna. Oni funkcjonują tak, że to co dziś zarobią dziś także wydadzą na jedzenie, nie mają żadnych oszczędności. A pracować nie mogą już od marca.

Dziękujemy za pomoc, z kraju i zagranicy, która trafiła na konto Stowarzyszenia.

DS

PS

Nawet dolar potaniał, żeby pomoc była efektywniejsza!

Misja w czasie zarazy

Dwa obrazki z misji, bo ona zaskakiwać mnie nie przestaje. 

Miesiąc temu w rozmowie z s. Lenką pytam  co u nich nowego. No i mówi, że one sobie radzą, bo mają kury, kilka świń, ogród warzywny i sad. Kiedy pytam, ile osób zostało teraz na misji, odpowiada, że jest ich w sumie 32 osoby, bo oprócz sióstr zostało w Oyacoto jeszcze kilka dziewcząt Shuar. No i mieszkają z nami dwie rodziny z Wenezueli, które spotkałam koczujące przy drodze do stolicy Quito. – dodaje. Spotkała biedniejszych od siebie, nie mogła nie pomóc.

No i wczoraj, akurat gdy zadzwoniłem po naszym wieczornym spotkaniu biblijnym  s. Rosa wraz z s. Patrycją i Sandrą właśnie rozwoziły „alimentos” do najbardziej potrzebujących – jaja, ser, warzywa. Dostały je z jakiejś parafii, a ponieważ służby państwowe nie funkcjonują, w maseczkach na twarzy kursują busikiem od domu do domu, zostawiają jedzenie, robią zdjęcie i proszą o podpis, żeby móc rozliczyć się z całej akcji, biurokracja u biednych wcale nie jest bowiem  gorzej rozwinięta, niż u bogatych.  Tego dnia 130 rodzin do obdarowania, tylko w najbliższej okolicy. 

Martwię się o nie oczywiście, ale wiem, że inaczej nie mogą, 

Proszę nie ustawajcie w  modlitwie za misję.

Darek