Polscy darczyńcy ze Szkocji

Dnia 4-6 maja a potem jeszcze 13-14 maja na misję w Ekwadorzee zawitało polskie małżeństwo pracujące w Szkocji. Planowali wyjazd do Ekwadoru i przy okazji znajdując nasze Stowarzyszenie w internecie zdecydowali się zorganizować zbiórkę pieniędzy na rzecz sióstr. Nieprawdopodobne działanie Ducha Świętego, który poprowadził pp Michała i Olgi do Cristo Misionero Orante.

Poniżej fragmenty naszej wymiany elektronicznej z podróżnikami.

Coś o nas? Ja nazywam się Michał i mam 31 lat, a moja żona Olga 28. Jesteśmy ze sobą już prawie 12 lat. Poznaliśmy się w drużynie harcerskiej w Katowicach, gdzie mogliśmy razem rozwijać swoją pasję, jaką jest żeglarstwo. Od 6 mieszkamy w Wielkiej Brytanii, gdzie Olga pracuje jako doktorant na Uniwersytecie w Dundee (Szkocja), a ja jestem zawodowym kierowcą i trenerem piłki nożnej (trenuję drużynę uniwersytecką najstarszego szkockiego uniwersytetu w St. Andrews). Utrzymujemy częsty kontakt z rodziną w Polsce i odwiedzamy ich 2-3 razy w roku. W Szkocji utrzymujemy kontakt z polską parafią katolicką.

Uwielbiamy podróżować i zwiedzać różne zakątki świata. W tym roku nadarzyła się okazja by zrobić sobie dłuższą przerwę od codzienności. Niedawno temu, Olga została doktorem nauk biologicznych i jej kontrakt w Dundee kończy się w kwietniu, tak samo jak i mój sezon piłkarski. Postanowiliśmy więc zrobić sobie kilkumiesięczną przerwę, nim Olga zacznie nową pracę gdzie indziej i nim sezon piłkarski mojej drużyny ruszy na nowo. Wybieramy się do USA, Ekwadoru i Australii. W załączeniu przesyłam nasze zdjęcia.

Dzięki zdolnościom, jakimi obdarzył nas Bóg, radzimy sobie dobrze w życiu zawodowym. Chętnie dzielimy się umiejętnosciami z innym. Dużą radość sprawia nam pomaganie innym ludziom, którzy są w gorszej sytuacji od nas. Regularnie wspieramy akcje Caritasu. Przy okazji wyjazdu do Ameryki Południowej pomyśleliśmy, żeby zmobilizować znajomych (a i obcych ludzi jeśli się uda też) i wesprzeć wspomaganą przez Was misję.

Darku jesteśmy na miejscu. Wszystko poszło sprawnie. Dziewczyny z Chorwacji mowia bdb po angielsku a z siostrą przełożona dogadujemy się w naszym wlasnym esperanto :p ( mieszanka ES/ANG/GER/PL). P.S. Przekazaliśmy misji 900$ Nie spodziewali się I byli szczęśliwi. Pozdrawiam! Michal (14 maja) Dziś był tu dzień matki i dziewczyny (uczennice) zorganizowały mały program artystyczny dla siostry Leny. Był śpiewy i amazońskie tańce, dużo wesołości i również wzruszeń. Super było tego doświadczyć. Później również chór z niedalekiego kościoła przyszedł tu by zaśpiewać siostrze 3 piosenki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.